Polowanie na Merkawy

Bez wątpienia izraelskie Merkway mają świetną prasę. Są one opisywane jako jedne z najlepszych czołgów na świecie i jako najbezpieczniejsze dla załóg pojazdy. O ile w pewnym stopniu opinia ta może być usprawiedliwiona w kwestii najnowszych Merkaw Mk.4M z ASOP Trophy i Mk.4 „Barak” o tyle wobec wcześniejszych generacji „Rydwanów”  nie jest ona zasadna zaś Merkawy Mk.1 Mk.2 Mk.3 i pierwsze Mk.4  wielokrotnie padały ofiarami skutecznych ataków.  O  takich przypadkach traktuje ten artykuł.

Markawa Mk.1

Merkawa Mk.1 po porażeniu APFSDS. Liban 1982

Mimo że może to być zaskoczeniem dla czytelników to należy podkreślić że Merkawa Mk.1 poziomem osłony generalnie nie dorównywała czołgom nowej generacji NATO oraz sowieckim „trojaczkom” (poza osłoną kadłuba vs głowice kumulacyjne) ale w relacji do amunicji przeciwpancernej sąsiadów była już bardzo dobrze broniona. W zasadzie poważne zagrożenie stanowiły tylko syryjskie ppk HOT 1 a później – 125mm amunicja podkalibrowa syryjskich T-72. Oczywiście nie istnieje coś takiego jak całkowita ochrona – na dystansie około 1km paleta środków zdolnych porazić skutecznie „Rydwany” była już znacznie bogatsza, zaś w zakresie ponad 30 stopni od osi podłużnej wieży i kadłuba mogło tego dokonać większość ppk i APFSDS. Była to  bowiem kwestia taktyki i sprawności w walce. Tą jednakże Cahal zdecydowanie górował nad sąsiadami. Wzmiankowana osłona  wynosiła dla kadłuba 250-300mm RHA w relacji do amunicji podkalibrowej (APFSDS) zaś w relacji do amunicji APDS była prawdopodobnie wyższa – zważywszy na bardzo duże szanse rykoszetowania tego typu amunicji od nachylonych pod znacznym kątem płyt. W kwestii amunicji kumulacyjnej kadłub chronił na poziomie około 500-550mm stali za wyjątkiem obszaru na wprost kierowcy który było znacznie słabiej osłonięty. Wieża Merkawy Mk.1 była wyjątkowo mała o zminimalizowanej powierzchni czołowej i również bardzo mocnych skosach. Większość jej powierzchni w rzucie czołowym posiadała osłonę na poziomie około 250-300 aż po 330mm stali względem pocisków APSFDS. Najsłabiej bronione były półkoliste podstawy wieży (około 160mm). Osłona przeciw amunicji kumulacyjnej wynosiła od około 350 do szczytowo 500mm stali -zależnie od miejsca trafienia.

Merkawa Mk.I płonie w Bejrucie po trafieniu z RPG-7

                Chrzest bojowy Rydwany przeszły w 1982 roku w południowym Libanie. W walce użytych zostało mniej niż dwieście czołgów tego typu. Toczone walki były ciężkie i dość konfundujące dla Izraelczyków. Z jednej strony IDF były sztucznie hamowane co do zakresu i siły działań, a z drugiej strony Syryjczycy wykazali się dużą determinacją. Używali również dobrze wyszkolonych  grup „niszczycieli czołgów” wyposażonych nie tylko w ręczne granatniki przeciwpancerne ale również nowoczesne wówczas ppk Milan i HOT. Wbrew rozpowszechnionym mitom Merkawy nie walczyły przeciw syryjskim T-72. Przyszło im za to działać między innymi w środowisku zurbanizowanym – do walk w którym absolutnie nie były projektowane. Konkluzje dotyczące udziału Rydwanów w walkach były bardzo pozytywne dla nowego czołgu Cahalu i stały się podstawą stworzenia mitu Merkawy jako najbezpieczniejszego dla załóg czołgu na świecie. Różnymi rodzajami pocisków zostało porażonych  około 45-50 czołgów, z czego ciżeżko uszkodzonych było kilkanaście maszyn ale tylko 7 stracono bezpowrotnie -głównie na skutek trafień RPG w burty i tył kadłuba. Jeden czołg został też dobity w nalocie eskadry F4 po utracie mobilności na ternie który mógł zostać kontrolowany przez Syryjczyków. Znana jest również historia pojazdu straconego po trafieniu ppk HOT w właz z tyłu kadłuba. Kilka czołgów ucierpiało też na skutek friendly-fire. Jako bardzo wysoką oceniono podatność remontową wozów.  Statystyki płynące z tego konfliktu pokazywały, że szansa na perforację pancerza czołgu Merkawa Mk 1 wynosiła około 41%, ale już wniknięcie czynnika rażącego do przedziału załogi, zaledwie 13%. Tylko 15% czołgów Merkawa po trafieniu zapaliło się, z czego w żadnym nie doszło do wybuchu amunicji. Dla porównania analogiczne statystyki dla starszych niż Merkawa czołgów IDF w postaci wozów Centurion i Magach, wynosiły odpowiednio: 61% prawdopodobieństwo na perforację pancerza, 30% na wniknięcie czynnika rażącego do przedziału załogi, i aż 31% na silny pożar. Można zatem uznać że nadzieje które pokładano w Merkawie – tj lepsza ochrona załóg – całkowicie sprawdziły się. Dobrze wyszkolone załogi dysponujące systemem kierowania ogniem oraz bardzo dobra amunicją okazały się też być morderczo skuteczne w starciu z syryjskimi T-55 i T-62 których załogi Merkaw zniszczyły ponad 70 sztuk.

Merkawa Mk.2B

                Osłona w Merkawie Mk.2B uległa ewolucyjnej poprawie  w stosunku do pierwszej generacji czołgu. W przypadku amunicji podkalibrowej (kinetycznej) – przyrost odporności był niewielki zaś główną nowością stało się pojawienie na Merkawie Mk.2B warstw NERA – zatem około 5 lat po czołgach zachodnich w linii o około dekady po szeroko zakrojonych testach w USA i RFN. Przy czym o ile w wozach takich jak M1 i Leopard 2A0 mamy do czynienia z pancerzami specjalnymi w postaci szeregu skośnych warstw NERA/NxRA o tyle w Merkawie Mk.2B zastosowano warstwę zewnętrzną (poza klinami frontu wieży) dołożone na osłonę będąca prawie nie zmienioną w relacji do Mk.1.  Sama ilość warstw – jedna lub maksymalnie dwie – również znacznie odbiegała na niekorzyść w relacji do M1 i Leoparda 2A0 a potem Challengera 1. W efekcie osłona wieży przeciw głowicom HEAT była słabsza niż „wielkiej trójki” wozów NATO i generalnie w węższym zakresie kątów. Można jednak uznać że wobec uzbrojenia ppanc. sąsiadów Izraela była ona generalnie wystarczająca.  Równie nieznaczne zmiany przeszedł kadłub pojazdu. Można  uznać że dodatkowa osłona pancerza NERA zabezpieczała przed głowicami kumulacyjnymi stosowanymi w broni przeciwpancernej której zdolności penetracyjne sięgały 600-650mm RHA – o ile trafienie nastąpiło w taki sposób aby cały układ (NERA + pancerz grodziowy) był ustawiony w relacji do strumienia kumulacyjnego pod kątem mniej niż 30 stopni. W przypadku trafień pod większymi kątami można przypuszczać że  głowice które pokonywały 450-500mm stali były wystarczające aby pokonać tego typu osłonę. Dodatkowa warstwa NERA zapewniała też pewien wzrost osłony wobec pocisków APDS i APFSDS jednakże trudno przypuszczać żeby był on większy niż bardzo szacunkowo: 5-10%. Sam kadłub przeszedł mniejsze zmiany od wieży – sumaryczna  odporność jego frontu zdawała się być  wystarczająca wobec ppk używanych w krajach ościennych. Wzmocniono rejon stanowiska kierowcy, zaś część wozów dostała prosty nakład pancerza stalowego na wprost jego stanowiska.

Merkawa Mk.2B porażona ppk w burtę wieży.

                Merkawy Mk.2B wielokrotnie brały udział w walkach, lecz nie przeciw nieprzyjacielowi pod kątem którego projektowano „Rydwany”. Zamiast walczyć z licznymi T-62 i T-72 ich przeciwnikiem stały się uzbrojone bojówki Hezbollachu i Hamasu. Zwłaszcza pierwsza z nich była niebezpieczna ponieważ cechowała się dobrym wyszkoleniem, morale, oraz wsparciem Iranu i Syrii co skutkowało dość dużym  nasyceniem bronią przeciwpancerną – do końca lat dziewięćdziesiątych głównie „Malutkami”. „Metysami” „Konkursami” „Fagotami” oraz bardzo sporadycznie ppk „Milan” i bezlicencyjnymi Irańskimi klonami  TOW.  Efekty „polowania na Merkawy” początkowo były mizerne – izraelskie czołgi dobrze chroniły swoje załogi. Do 1997 roku odnotowano przeszło 28 celnych trafień ppk w „Rydwany” ale żaden z załogantów nie zginął ani nie został poważnie ranny. Nie stracono też żadnego czołgu. Procentował tutaj zarówno układ konstrukcyjny Merkawy jak i fakt że używane ppk były po prostu przestarzałe i prezentowały poziom końca lat siedemdziesiątych. Jednakże Hezbollah relatywnie szybko zmienił taktykę działania zespołów przeciwpancernych – zaczęto w miarę możliwości atakować burty pojazdów.  Pierwszy, bardzo skuteczny atak miał miejsce we wrześniu 1997 roku. Fagot uderzył w bok stropu kadłuba na wysokości stanowiska kierowcy ulokowanego poniżej wieży. Kierowca poniósł śmierć na miejscu, reszta załogi została lekko ranna. Dużo bardziej brzemienny w skutki był atak z października tego samego roku. W dobrze zorganizowanej zasadzce ogniowej dwie Merkawy Mk 2 zostały trafione, każda pojedynczym ppk, w prawą burtę wieży, na wysokości stanowiska celowniczego oraz dowódcy. Jeden czołgista zginął, zaś w obu czołgach ranni byli wszyscy pancerniacy, prócz kierowców maszyn.

Merkawa Mk.2B porażona trafieniem ppk w burtę wieży.

                Jak bardzo zestarzała się Merkawa Mk.2 pokazała wojna z 2006 roku w Libanie. Tym razem przeciwnikiem czołgów Cahalu był Hezbollach ale dysponujący większą liczbą nowoczesnych ppk – w tym Metysami-M, Kornetami, oraz  RPG-29.  Wozy wersji Mk.2B walczyły ramach 7 brygady pancernej. Dwunastego lipca stracono pierwszy czołg (wraz z całą załogą) na monstrualnych rozmiarów fugasie. Ósmego sierpnia na skutek trafienia nowoczesnym ppk zginęła połowa załogi kolejnego czołgu. Dzień później doszło do pierwszego znanego w historii Merkawy przypadku utraty całego wozu wraz z załogą w  wyniku katastrofalnego zapłonu amunicji. Nastąpił on  na skutek trafienia ppk w  magazyn kadłubowy.  Dziesiątego sierpnia w wyniku trafienia ppk zginął czołgista w innej Mk.2B. Warto podkreślić, że powyższa czarna seria dotyczyła wozów o standardzie osłony z połowy lat osiemdziesiątych – który całkowicie nie wystarczał wobec zagrożeń pierwszej dekady XXI wieku.

Merkawa M.2B po katastrofalnej eksplozji amunicji na skutek trafienia ppk.

Merkawa Mk.3 i Mk.3Baz

Ocena poziomu ochrony zapewnianego przez Merkawę Mk.3 i Mk3B  również stanowić może rozczarowanie dla miłośników „Rydwanów” .  Co prawda  poprawiono osłonę w stosunku do czołgu Mk.2B ale  grubość pancerza   była zdecydowanie mniejsze niż w czołgach zachodnich takich jak Abrams czy też Leopard. Również sam  rodzaj pancerza specjalnego zastosowanego w Mk.3 zdaje się być zdecydowanie mniej zaawansowany w relacji do zachodnioeuropejskich pochodnych pancerza Burlington. Należy jednak pamiętać, że w kontekście drugiej połowy lat osiemdziesiątych i bliskowschodniego rejonu działań osłona trzeciej generacji „Rydwanu” była wystarczająca pod kątem konwencjonalnego pola walki Niewielka grubość osłon specjalnych które siła rzeczy nie mogła zawierać licznych warstw NeRA i NxRA oraz znacznie odchudzona w relacji do Mk.1 i Mk.2 cytadela wieży powodowały że trudno szczególnie ciepło pisać tutaj o izraelskim czołgu. Widać iż koncepcja osłony wciąż zakładała ochronę wozu w zakresie około +/- 20 stopni od osi podłużnej wieży i kadłuba. W kwestii tej pierwszej – osłony skonstruowano tak że poszczególny moduł pancerza zawierał od 2 do 3 warstw NERA  był nakładany na cytadelę o grubości około 50-80mm RHA. W efekcie dla kątów do 20 stopni czynnik rażący musiał najpierw pokonać nachylone pod znacznym kątem 2 – 3 warstwy NERA a potem szacunkowo od 160  do 200mm płyty z stali walcowanej -zależnie od kąta  trafienia. Była to osłona która pozwalała na zatrzymanie ppk takich jak np BGM-71C ITOW (USA) o penetracji gwarantowanej 630mm stali, lub też HOT 1 (RFN, Francja) pokonującego 720-780mm RHA lub MILAN 1 (RFN, Francja) który zależnie od wersji pokonywał od 580 do 711mm RHA. Ppk o silniejszych głowicach lub też wyposażone w głowice tandemowe musiały jednak gwarantować pokonanie osłony Mk.3B. Należy też pamiętać że wciąż piszemy o zakresie kątów +/-20 stopni a nie +/- 30 stopni jak w czołgach NATO lub aż +/- 35 stopni jak w wozach z ZSRR. Podobnie nieciekawie wygladała osłona wobec pocisków podkalibrowych – o ile  pociski podklaibrowe z penetratorem wieloelementowym kryjącym mały woframowy subrdzeń (takie jak 3BM15 lub 3BM22) raczej nie miały szansy pokonać tej osłony o tyle wydłużone penetratory monoblokowe raczej mogły już tego dokonać. Być może również amunicja 125mm taka jak BM42 lub BM32 którą zaprojektowano pod kątem pokonywania pierwszej generacji pancerzy specjalnych NATO. Należy też zauważyć że w Izraelu stosowano osłony NERA i NxRA w momencie kiedy od około 1988 roku w Niemczech i USA nastąpiło wprowadzenia osłon z udziałem ceramiki które znacznie lepiej rokowały w kwestii powstrzymywania penetratorów. Większość powyższych zastrzeżeń dotyczy też osłony kadłuba. Efektem były doświadczenia z pola walki które dla Merkaw Mk.3 i Mk.3Baz nie były zbyt korzystne. Udział w różnych incydentach oraz walkach lat 1990-2006 pokazał, że osłona czołgu daleka była od optimum i co ciekawe – że nie przystawała do zagrożeń „asymetrycznych”. Z wielu incydentów które miały miejsce znane są zdjęcia przedstawiające  dwie różne Merkawy Mk.3 po ataku głowicami kumulacyjnymi w rejon prawej burty wieży na wysokości stanowiska dowódcy. W przynajmniej jednym przypadku doszło do penetracji osłony i wniknięciu strumienia kumulacyjnego do wnętrza wieży. Miejsce ataku nie było przypadkowe – pionowe burty wieży  powodowały, że przy kątach trafienia bliskich prostopadłemu możliwe było spenetrowanie osłony nawet przez starsze ppk -co skrupulatnie wykorzystywał zarówno Hezbollach jak i Hamas.

Mk.3BAZ po trafieniu ppk

Czarnym rokiem okazał się być 2002 kiedy to palestyńskie bojówki rozpoczęły polowanie na Merkawy za pomocą monstrualnych fugasów o masie nieraz przekraczającej 100kg. Cahal stracił wtedy trzy wozy w wersji Mk.3 (jeden Mk.3D)  z czego w dwóch czołgach zginęło trzech z czterech członków załogi, zaś w jednym – tylko kierowca.

Merkawa Mk.3 po najechaniu na IED (fugas)

Należy jednak podkreślić, że żaden czołg nie jest w stanie przetrwać eksplozji tak dużego ładunku pod kadłubem pojazdu. Również walki w 2006 roku w Libanie pokazały iż pancerz najstarszej „trójki” nie gwarantuje bezpieczeństwa. W walkach brały udział czołgi w wersji Mk.3BAZ z 188, 434 i 673 brygady Cahalu.  Listę strat osobowych otwierał czołg trafiony trzeciego sierpnia przez ppk na skutek czego zginęło trzech z czterech załogantów.

Mk.3BAZ po trafieniu ppk

Dziesiątego sierpnia w wozie trafionym ppk zginął jeden pancerniak. Dwunastego sierpnia w podobnych okolicznościach zginął kolejny żołnierz, nie wyczerpuje to jednak listy start ponieważ tego samego dnia na skutek eksplozji dużego fugasa stracono czołg z całą czteroosobową załogą. Porażonych pojazdów było rzecz jasna więcej – znane są zdjęcia Merkawy trafionej przez RPG w przednia dolną płytę kadłuba. Inne zdjęcia pokazują pojazd którego załoga może mówić o wyjątkowym szczęściu – granat kumulacyjny trafił w   lewą burtę kadłuba nad gąsienicą ponad przedostatnim segmentem fartucha  balistycznego. Bezpośrednio za warstwą pancerza kompozytowego  burty i przedziałem baterii akumulatorów znajduje się w tym miejscu  kadłubowy magazyn amunicji…  Brak cięższych strat w wozach oraz załogach można przypisać unikalnym cechom konstrukcyjnym „Rydwanów” jednakże 2006 rok pokazał jak bardzo w ciągu szesnastu lat zestarzała się osłona Mk.3. 

Mk.2 BATASH  i Mk.3 Dor Dalet 

                Można uznać że dopiero  wraz z wprowadzeniem do służby Merkaw Mk.2 BATASH i Mk.3 DorDalet izraelskie czołgi wreszcie zyskały ochronę adekwatną do zagrożenia. W 1998 roku pojawiła się nowa kompletna osłona dla Merkaw Mk.2B. Wozy nazwane Mk.2BATASH otrzymały nowe moduły NxRA (optymalizowanych wyłącznie przeciw głowicom kumulacyjnym).  Ich grubość była niewielka – około 15-20cm zaś główną nowością było ustawinie ich pod takim kątem aby zapewnić ochronę przed amunicją kumulacyjną w zakresie kątów +/- 90. stopni od osi wieży i +/- 35. od osi kadłuba. Z racji niewielkie grubości  modułów liczba warstw NxRA możliwych do umieszczenia w ich wnętrzu nie przekraczała 3. W przypadku BATASH moduły NxRA są niewielkiej grubości ale dobrze ekranują burty wieży oraz jej front. Również kadłub był chroniony w zdecydowanie większym zakresie kątów niż do tej pory. Można uznać zatem że przy trafieniach prostopadłych do burt wieży pancerz ten chronił przez ręczną bronią przeciwpancerną oraz najstarszymi ppk (Konkurs, Malutka, Metys, Fagot, irańskie i chińskie klony najstarszych ppk TOW i Dragoon).  Osłona BATASH nie wydaje się zabezpieczać przed amunicją APFSDS-T ale jej wybitnie asymetryczny charakter nie był temu celowi podyktowany.

Merkawa Mk.2 BATASH

                Pancerz specjalny” dla Merkawy Mk.3 zadebiutował w 2000 roku, zaś osłoniętą nim wersję nazwano Dor Dalet lub też Mk.3D. Jest on skuteczny zarówno przeciw pociskom podkalibrowym jak i głowicom kumulacyjnym. Jego budowa została ujawniona w 2014 roku kiedy wyciekło do internetu zdjęcie jednej z Merkaw Mk.3D z zdemontowaną tylną maskownicą modułu pancerza boku wieży. Wewnętrzna budowa modułu składa się z ponad 10 warstw pakietów NxRA ułożonych w odstępach równolegle do górnej i dolnej powierzchni modułu. Równolegle do górnej powierzchni modułu znajdują się cztery pakiety NxRA, zaś równolegle do dolnej – od pięciu do sześciu. Kąt ich ustawienia jest analogiczny do  kąta pochylania góry i dołu modułu. Czynnik rażący trafiający burtę wieży musi zatem pokonać  minimum cztery pakiety NxRA które wyzwolą łącznie osiem przemieszczających się metalowych okładzin. Uszkodzony przez nie penetrator (lub też zaburzony strumień kumulacyjny) ostatecznie zatrzymywany jest na cytadeli wieży. Tego typu osłona jest bardzo skuteczna – zwłaszcza przeciw głowicom kumulacyjnym. Jedynie nowoczesne ppk wytwarzające bardzo szybkie strumienie kumulacyjne, lub też posiadające tzw  „prekursory nieinicjujące” mogą stanowić problem dla takiego pancerza. Można zatem uznać że  pancerz Mk.3 DorDalet zapewniał naprawdę  dobrą osłonę. Solidne, o dużej grubości sprowadzonej, moduły pancerza NxRA zabezpieczały wieżę przed zdecydowaną większością nietandemowych ppk używanych przez sąsiadów Izraela.  Supremacji pancerza DorDalet położyły kres dopiero ppk Kornet (oraz ich Irańskie wersje licencyjne) i nowe Metys-M.

Merkawa Mk.3 Dor Dalet, widoczne zdemontowany moduł pancerza wieży i płyty nad silnikiem.

                Oba moduły opancerzenia dość szybko przeszły trudny sprawdzian w walce. W nowy pancerz BATASH  wyposażono prawdopodobnie około 100 Merkaw Mk.2 – głównie wykorzystywanych do patrolowania rejonów nadgranicznych. Osłony wozów  BATASH wielokrotnie ratowała życie pancerniaków Cahalu ale chyba najtrudniejszemu sprawdzianowi została poddana 22 listopada 2005 roku koło wioski al-Ghajar[1]. Zaatakowanemu przez Hezbollach (który planował wziąć jeńców) posterunkowi z odsieczą pospieszyły Merkawy Mk.2BATASH. Jedna z nich otrzymała aż siedem trafień granantami rpg i ppk przy czym żadne nie doprowadziło do wniknięcia strumienia kumulacyjnego do przedziału załogi(!). Merkawy Mk.3D były powszechnie wykorzystywane do patrolowania terenów nadgranicznych – zwłaszcza miejsc zagrożonych ostrzałem ppk oraz granatników ppanc. Jeden pojazd stracono w 2002 roku w wspomnianej już serii incydentów z IED.  Brak wiarygodnych danych o stratach Merkaw Mk.3D podczas operacji w południowym Libanie w 2006 roku. Dostępny materiał zdjęciowy pokazuje wyłącznie porażone starsze wozy Mk.3BAZ.  Mimo sporadycznych trafień żaden pojazd nie został utracony podczas operacji „Płynny Ołów” w Strefie Gazy (grudzień 2008 – styczeń 2009). W 2010 roku w obszarze nadgranicznym Strefy Gazy Hamas wystrzelił ppk „Kornet” –  którego wczesna wersja jest w stanie pokonać do 960mm stali za osłoną ERA. Pocisk trafił w kadłub Merkawy Mk.3 Dor Dalet i pokonał wszystkie osłony[2] W porażonym pojeździe nikt nie zginął, ale następstwem tego incydentu stało się skierowanie, zdecydowanie lepiej osłoniętych, Merkaw Mk.4 w rejon nadgraniczny.

Merkawa Mk.4

Najnowszy izraelski „Rydwan” dzięki masie ponad 70 ton dobrze chroni swoją załogę. W końcu – po dekadach ewolucji – osłona swoją integralnością i grubością stała się dorównującą lub nawet przewyższająca czołgi zachodnie i rosyjskie.  Grubość sprowadzona modułów frontu i burt wieży rwynosi przeszło 900-950mm dla kątów od zera do 35 stopni od osi podłużnej pojazdu. Wraz z cytadelą wieży daje to około 1000-1100mm pancerza. Burty wieży chronione są niewiele słabiej – nawet prostopadle względem powierzchni  „cytadeli”  grubość modułów pancerza wynosi około 880-650mm. Front kadłuba również otrzymał nowego typu osłony -wydaje się że nie jest to klasyczne NERA ale pancerz SLER. Jego demontowalna płyta nadsilnikowa ma niewielką grubość – około 15-20cm ale jej pochylenie pod kątem około 17 stopni (od poziomu) powoduje że grubość sprowadzona wynosi prawie 700mm.  Wartą odnotowania cechą charakterystyczną Merkwy Mk.4 jest bardzo wysoki -i zdecydowanie wyższy niż w wozach zachodnich poziom osłony burt kadłuba i wieży przy  kątach ostrzału bliskich prostopadłym. Podobnie jest w przypadku stropu wieży który to jest świetnie chroniony relatywnie grubym pancerzem. Widać zatem że konstruktorzy dobrze odrobili lekcje płynące z polowania na Merkawy w latach 90tych. Jednakże z powodów masowych osłona ma charakter kombinowany – ewidentnie moduły burt wieży i nad półkami gąsienicowymi są ERA i to raczej optymalizowanym przeciw głowicom kumulacyjnym. Reszta osłony zawarta a modułach frontu wieży i kadłuba to SLERA lub NxRA (burty kadłuba).

Merkawa Mk.4 po spotkaniu z ppk

                Najnowsze czołgi Cahalu relatywnie szybko przeszły ciężki chrzest w boju. Źródła dotyczące strat armii izraelskiej w Libanie 2006 roku są dość zbieżne w kwestii wielkości strat, aczkolwiek różnią się przy podawaniu detali. Na podstawie zestawienia różnych danych pojawiających się w prasie izraelskiej oraz zachodnich monografiach konfliktu można stwierdzić, że trafionych zostało nieco ponad 50 pojazdów (niektóre wielokrotnie), z czego środki przeciwpancerne przebiły pancerze w 15 maszynach.  Osobną kwestią są porażenia jedynych czołgów Cahalu odpowiadających poziomem osłony zachodnim analogom – tj. Merkaw Mk 4. Listę strat otwierał 24 lipca 2006 roku. Tego dnia w jednej z trafionych ppk Merkaw zginął dowódca. Druga najechała na potężnego fugasa w wyniku czego czołg wywrócił się, wieża odpadła, ale zginął tylko kierowca pojazdu.  Trzeciego sierpnia zginął dowódca innej Merkawy – mimo braku przebicia pancerza podmuch eksplozji i odłamki zabiły obserwującego teren przez uchylony właz żołnierza. Dwunastego sierpnia doszło do słynnej bitwy pod Wadi Al-Saluki kiedy 24 czołgi wpadły w dobrze przygotowaną zasadzkę przeciwpancerną w tym z użyciem ppk Kornet i RPG-29. Jedenaście czołgów zostało porażonych, z czego w jednym zginęła cała załoga, w kolejnym – trzech członków załogi, zaś w dwóch Merkawach – po jednym  czołgiście.  Łącznie podczas walk z 2006 roku osiemnaście pojazdów w wersji Mk.4 zostało trafionych środkami ppanc Hezbollahu, niektóre wielokrotnie – z czego w sześciu pojazdach doszło do perforacji pancerza. Co symptomatyczne – na materiale fotograficznym z konfliktu brak śladów skutecznych porażeń pancerza czołowego wieży i kadłuba Merkaw Mk 4, za to materiał taki jest dostępny w przypadku Merkaw Mk 3 i Mk 2B. Uprawdopodobnia to w pewnym stopniu twierdzenia Izraelczyków, jakoby za wszystkie skuteczne przebicia osłon czwartej generacji  „Rydwanów” odpowiadały ppk Kornet i Metys-M, działające głównie z flankujących zasadzek.  

Merkawa Mk.4M z ASOP Trophy.

ARTYKUŁ ZAMIESZCZONY DZIĘKI WSPARCIU PATRONÓW:

Jakub Klech, Paweł Zegartowski,William Błasiak, Paweł Staufer-Kamiński ,Paweł Grudzień, Jacek Popiołek, Master of Pupets, Tomasz Sobiechowski,Piotr Waliś, Piotr Skoczeń, Bartłomiej Czerwiński, Radosław Pachowicz, Mateusz Żaba, Piotr Przedwojski, Martin Schoch, Monika Kamińska, Jarosław Kaczyński, Łukasz Karcz, Lwszek Skrzyniarz,Taki Jeden, Radosław Wójciga, Krzysztof Polakowski, Radoslaw Jarecki, Mateusz Gębala, Paweł Królak, Marcin Dębicki, Paweł Gos, Michał eL, Krzysztof Piszczek, Ziutek Wadowski, Marcin Michaluk, Wojciech Cymbalak, Dawid Dyrcz, Maciej Koliński, Krzysztof Wójcik, Tomasz Skręt, Piotr Klimeczek, Paweł Małecki, Tomasz Bartkowiak oraz siedmiu pragnących zachować anonimowość Patronów.

Pragnę też osobno podziękować jednemu – pragnącemu zachować anonimowość – Patronowi za wsparcie.


[1]http://defense-update.com/2005/12/al-ghajar-village-flashpoint.html

[2]http://www.jpost.com/Defense/IDF-predicts-violence-to-subside-despite-Gaza-pounding